Ugotowałam coś.
Nie sama. Z przyjaciółmi.
Trochę tego, trochę owego. Różne smaki i gęstości.
Lubię dobre smaki. Tak jak moi przyjaciele.
Rozpływam się wtedy w ochach i achach, i łoł.
Dzielimy się wrażeniami i doświadczeniami. Rozmawiamy albo milczymy.
Chciałabym jeszcze kogoś zaprosić.
Bo stół dobrego życia jest ogromny.

Dołączysz? Zapraszam.

Lidia Popiel